Przez homejob | 07/10/2020 | 0 Komentarzy

Na 7.00 czy na 10.00, czyli jak zrozumieć lwa i … wilka?

Czyli o tym, jak chronotypy determinują naszą aktywność i dlaczego warto wprowadzić elastyczne godziny pracy w firmie

Poznajcie Monikę. Monika wstaje codziennie o 5.30, pełna energii, biegnie do lasu jak Wy jesteście jeszcze w fazie REM. O 6.30, zanim wszyscy wstaną, kończy raport, bo to ten moment, kiedy najlepiej jej się pracuje (serio!). 8.30 gotowa jest do poważnych rozmów, układania strategii firmy, wymyślania nowych produktów czy przepisów na ultra szybkie lunche. Monika to typowy lew czy skowronek (jak kto woli) – poranek to czas jej największej aktywności i najlepszych pomysłów.

Tymczasem … jej przyjaciółka Anna o 7.30 nie słyszy budzika, godzinę później też nie … Zaczyna dzień kawą, inaczej się nie obudzi i i tak jest nieprzytomna do 10.00, albo nawet do 11.00. Oczekiwanie od niej, że będzie na spotkaniu z zespołem o tej godzinie kreatywna i gotowa do działania jest nieludzkie. Za to późniejszym popołudniem bryluje i towarzysko i zawodowo.  Wtedy naprawdę pokazuje, na co ją stać. Anna jest wilkiem (czy też sową), aktywna wieczorem, nieprzytomna rano.

Jest jeszcze Bartek – typowy niedźwiedź. Świetnie zgrany ze światłem słonecznym. Nie jest mu straszne wczesne wstawanie, chociaż preferuje 8.00 niż 6.00. Po południu też produktywny, chociaż nie lubi siedzieć po nocach, bo przecież w nocy się śpi. To najczęściej spotykany chronotyp.

Prawdziwego pecha mają jednak delfiny, takie jak Małgosia – niby nie potrzebują dużo snu, często mają jednak problemy z bezsennością – do nich trudno dostosować czas pracy w firmie, bo zawsze jest ryzyko, że są niewyspane. Nauczyły się jednak w tym niedospaniu funkcjonować. Delfinem jest, według badań, tylko co dziesiąta osoba, na szczęście.

Wyobraźmy sobie, że Monika, Anna, Bartek i Małgosia pracują w jednym zespole. Czy jest szansa, żeby ich czas największej aktywności się pokrywał? Czy należałoby uwzględnić chronotypy w organizacji czasu pracy i podejść do niego elastycznie? Wygląda na to, że tak, bo to szansa na większą efektywność. Jeżeli cała czwórka ma wspólnie pracować nad jakimś projektem to zdecydowanie najlepiej, żeby spotkali się między 11.00 a 16.00. Wcześniej Anna będzie nie do życia, później – Monika może “odpłynąć”. Bartek się dostosuje, jak to niedźwiedź, a Małgosia … hmm, to zależy od dnia.

Lew, wilk, niedźwiedź czy delfin to chronotypy, czyli dobowe typy aktywności, wyszczególnione przez dr Michaela Breus’a, specjalistę od snu, autora książki „Potęga KIEDY, żyj w zgodzie ze swoim naturalnym rytmem”. W swojej książce podkreśla on, jak ważne jest rozpoznanie swojego chronotypu i dążenie do takiego ułożenia aktywności w ciągu dnia, który jest najkorzystniejszy i najefektywniejszy.

Coraz więcej pracodawców wprowadza w swoich firmach elastyczne godziny pracy. To zdecydowanie nie tylko dbałość o potrzeby pracowników, lecz również działanie w interesie organizacji. Możliwość dostosowania, choćby w niewielkim stopniu, godzin pracy do własnego chronotypu, pozwala na lepsze wykorzystanie własnych możliwości i na większą satysfakcję z pracy. Oczywiście można uznać, że są to fanaberie, ale jeśli jest taka możliwość i nie wymaga ona znaczących zmian w organizacji, to czemu nie spróbować. Wilki i lwy na pewno to docenią:)

Zgodnie z badaniem zrealizowanym przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Homejob tylko 50% pracowników ma możliwość korzystania z elastycznych godzin pracy i aż 91% z nich z niej korzysta! Z kolei spośród osób, które takiej możliwości nie mają aż 79% chciałoby ją mieć. Warto rozważyć takie opcje, jeżeli zależy nam na przyciągnięciu dobrych pracowników do firmy, na ich efektywności i lojalności.

Więcej o badaniu

Magdalena Felczak (chronotyp: lew)

Ps. Dopisz swoją firmę do naszego katalogu Elastyczne Miejsce Pracy, jeżeli jest elastyczna:)

Zachęcamy do dopisania swojej firmy, jeżeli jest elastyczna:)

Więcej na temat samej książki Michael’a Breusa

Skomentuj artykuł